Info

Więcej o mnie.










Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2019, Listopad2 - 0
- 2019, Październik6 - 5
- 2019, Wrzesień10 - 12
- 2019, Sierpień15 - 15
- 2019, Lipiec7 - 11
- 2019, Czerwiec14 - 24
- 2019, Maj15 - 32
- 2019, Kwiecień9 - 11
- 2019, Marzec6 - 6
- 2019, Luty3 - 7
- 2018, Listopad1 - 0
- 2018, Październik5 - 5
- 2018, Wrzesień7 - 15
- 2018, Sierpień9 - 33
- 2018, Lipiec14 - 28
- 2018, Czerwiec14 - 36
- 2018, Maj14 - 40
- 2018, Kwiecień15 - 32
- 2018, Marzec5 - 14
- 2018, Luty2 - 2
- 2018, Styczeń3 - 5
- 2017, Grudzień2 - 2
- 2017, Listopad3 - 3
- 2017, Październik11 - 27
- 2017, Wrzesień8 - 16
- 2017, Sierpień11 - 28
- 2017, Lipiec13 - 31
- 2017, Czerwiec7 - 17
- 2017, Maj15 - 51
- 2017, Kwiecień11 - 23
- 2017, Marzec9 - 30
- 2017, Luty6 - 13
- 2017, Styczeń6 - 17
- 2016, Grudzień3 - 7
- 2016, Listopad6 - 6
- 2016, Październik15 - 23
- 2016, Wrzesień11 - 32
- 2016, Sierpień15 - 36
- 2016, Lipiec11 - 21
- 2016, Czerwiec5 - 14
- 2016, Maj11 - 17
- 2016, Kwiecień6 - 13
- 2016, Marzec3 - 3
- 2016, Luty3 - 8
- 2015, Grudzień3 - 10
- 2015, Listopad2 - 2
- 2015, Październik7 - 20
- 2015, Wrzesień11 - 32
- 2015, Sierpień15 - 33
- 2015, Lipiec20 - 35
- 2015, Czerwiec16 - 28
- 2015, Maj16 - 42
- 2015, Kwiecień20 - 57
- 2015, Marzec15 - 45
- 2015, Luty12 - 21
- 2015, Styczeń5 - 12
- 2014, Grudzień5 - 12
- 2014, Listopad12 - 24
- 2014, Październik11 - 24
- 2014, Wrzesień8 - 24
- 2014, Sierpień11 - 19
- 2014, Lipiec12 - 31
- 2014, Czerwiec14 - 20
- 2014, Maj9 - 13
- 2014, Kwiecień9 - 22
- 2014, Marzec6 - 31
- 2014, Luty1 - 5
- 2014, Styczeń1 - 0
- 2013, Grudzień4 - 5
- 2013, Listopad1 - 0
- 2013, Październik4 - 10
- 2013, Wrzesień4 - 8
- 2013, Sierpień12 - 35
- 2013, Lipiec12 - 46
- 2013, Czerwiec6 - 18
- 2013, Maj11 - 33
- 2013, Kwiecień10 - 31
- 2013, Marzec3 - 15
- 2013, Luty4 - 24
- 2012, Grudzień4 - 16
- 2012, Listopad11 - 38
- 2012, Październik16 - 81
- 2012, Wrzesień19 - 66
- 2012, Sierpień21 - 54
- 2012, Lipiec30 - 164
- 2012, Czerwiec23 - 110
- 2012, Maj24 - 158
- 2012, Kwiecień28 - 124
- 2012, Marzec26 - 83
- 2012, Luty13 - 31
- 2012, Styczeń9 - 25
- 2011, Grudzień15 - 38
- 2011, Listopad17 - 37
- 2011, Październik19 - 53
- 2011, Wrzesień22 - 9
- 2011, Sierpień22 - 10
- 2011, Lipiec19 - 31
- 2011, Czerwiec2 - 3
Wpisy archiwalne w miesiącu
Sierpień, 2012
Dystans całkowity: | 1483.00 km (w terenie 207.00 km; 13.96%) |
Czas w ruchu: | 61:49 |
Średnia prędkość: | 19.20 km/h |
Maksymalna prędkość: | 49.40 km/h |
Liczba aktywności: | 21 |
Średnio na aktywność: | 70.62 km i 3h 15m |
Więcej statystyk |
- DST 105.00km
- Teren 36.00km
- Czas 06:38
- VAVG 15.83km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Czarny Bocian
- Aktywność Jazda na rowerze
Piękny Wschód - dzień 5 - Dolina Rospudy
Piątek, 31 sierpnia 2012 · dodano: 08.09.2012 | Komentarze 1
Poprzednie dni wyglądały tak:dzień 1 rozeznanie w terenie
dzień 2 północny wschód
dzień 3 spływ kajakowy Czarną Hańczą i coś jeszcze
dzień 4 północny zachód i Suwalski Park Krajobrazowy
Natomiast na dzień 5 zostawiłam sobie południe, czyli atakuje Dolinę Rospudy :)
Trasa na dziś:
Stary Folwark, Suwałki, Podwysokie, Sidory, Stara Kamionka, Raczki (obiad w pizzerii), Dowspuda, Chodorki, Uroczysko Św. Miejsce (tutaj gubie szlak, kierunek też jadę przez Jaśki, Suchą Wieś do Dowspudy, Raczki, Suwałki, Krzywe, Leszczewek, Stary Folwark.
Dwie drewniane niespodzianki czekają mnie po drodze.
Jedna już w Suwałkach:

molenna staroobrzędowców w Suwałkach© Tymoteuszka
Molenna staroobrzędowców należy do parafii Staroprawosławnej Pomorskiej Cerkwi RP w Suwałkach. Zbudowana w latach 1910-1912. Drewniana, o konstrukcji zrębowej, orientowana, salowa, z kruchtą.

molenna Suwalska© Tymoteuszka
Druga w Żylinach:

kościół w Żylinach© Tymoteuszka

ten kościół to niespodzianka na drodze© Tymoteuszka

dołki i górki :)© Tymoteuszka
A to trzecia niespodzianka:

kawałek kocich łbów© Tymoteuszka

nad Rospudą© Tymoteuszka
W porównaniu z częścią północną tego rejonu, tutaj oznakowanie szlaków jest ubogie, żeby nie powiedzieć, że go wcale nie ma.
Ciężko się nawiguje.
Bez mapy ani rusz.

szlak rowerowy prowadzi przez pole© Tymoteuszka

chata w Raczkach© Tymoteuszka

parafia w Raczkach© Tymoteuszka

przez kraty© Tymoteuszka
W Raczkach posiłkuję się w pizzerii.
Obżeram się jak mops.
Z przepełnionym brzuchem ciężko się jedzie.

żyć nie umierać© Tymoteuszka
Jadę w stronę Uroczyska Święte Miejsce nad Rospudą.
Ciekawe jak ono wygląda i co to?
Dużo tutaj piachów, szutry też są, ale z tzw. tareczką :p, masakra.

szlaki© Tymoteuszka
Na Święte Miejsce wchodzi:
Kaplica drewniana z ala balkonem w środku, a wokół niej mnóstwo krzyży i małych kapliczek.

święte miejsce koło Rospudy© Tymoteuszka

święte miejsce© Tymoteuszka

historia świętego miejsca© Tymoteuszka
Środek kaplicy wygląda tak:

wnętrze kapliczki© Tymoteuszka

we wnątrz© Tymoteuszka

we wnątrz© Tymoteuszka
Wracając inną drogą ze Świętego Miejsca gubię się.
Jadę w innym kierunku.
Po drodze orientuję się, że jest coś nie tak, bo mi się parę rzeczy nie zgadza, kiedy dojeżdżam do wsi Jaśki, już wiem gdzie jestem.
W ten sposób wyjadę w Dowspudzie i dalej przez Raczki.
Nie tak miało być.
Trudno.
Po drodze, a może nie po drodze ujrzę taki oto znak ;)

za daleko ;)© Tymoteuszka

pałac w Dospudzie© Tymoteuszka

nad Rospudą© Tymoteuszka
Z Raczek kieruję się wedle drogowskazu, na Suwałki i dalej zmierzam na Stary Folwark.

ulica w Starym Folwarku© Tymoteuszka
Wniosek z dzisiejszego dnia to taki, że część południowa jest gorzej oznakowana niż północna (szlaki rowerowe) i tak jakby było ich mniej. Stan dróg też jest gorszy.
Ale nie narzekam, też tutaj jest pięknie.
Kategoria nad brzegami, niezwykłe, podlaskie, solo, Wyprawa Piękny Wschód 2012, drewniane
- DST 153.00km
- Teren 52.00km
- VMAX 48.00km/h
- Sprzęt Czarny Bocian
- Aktywność Jazda na rowerze
Piękny Wschód - dzień 4 - północny zachód - Stańczyki, J. Hańcza - Suwalski Park Krajobrazowy
Czwartek, 30 sierpnia 2012 · dodano: 07.09.2012 | Komentarze 3
Dziś pora na północny zachód.Trasa przebiega przez:
Stary Folwark, Suwałki, Osowa, Piecki, Jenieliste, Olszanka, Przerośl, Kiepojcie, Stańczyki, Golubie, Czerwonym Podlaskim Szlakiem Bocianim, Hańcza, Wodziłki - molenna staroobrzędowców, Turtul, Jeleniewo - obiad babka ziemniazana + kawa frappe na gorący dzień, Leszczewo, Osinki, Mała Huta ( tutaj gubię licznik na szutrze, ale nie zauważam tego, jadę dalej), Suwałki (sklep rowerowy), Stary Folwark.
Przejazd przez Suwałki jak zwykle sprawia mi trudność.
Skrzyżowań bez liku. Nie na każdym są drogowskazy, motam się troszkę. Ale od czego ma się język?
Kierunkuję się w stronę Filipowa.

Kierunek Filipów© Tymoteuszka
Przejeżdżam przez Przerośl.

parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Przerośli© Tymoteuszka

drewniana dzwonnica obok kościoła© Tymoteuszka
A po drodze witają mnie takie znaki :p
Tam chcę dotrzeć, ale nie tylko.

Gmina Dubeninki© Tymoteuszka

wieś o dziwnej nazwie ;)© Tymoteuszka
Najpierw docieram tutaj.
Mało kto wie o tym moście, każdy turysta jest nastawiony na zwiedzanie mostów kolejowych w Stańczykach.

do mostu kolejowego w Kiepojciach© Tymoteuszka

Most kolejowy Kiepojcie© Tymoteuszka

jest zaniedbany© Tymoteuszka

ciekawe czy runie, czy może ktoś go odnowi?© Tymoteuszka
Te mosty są okupowane przez turystów.
W przeciwieństwie do tego w Kiepojciach.

wiadukty kolejowe w Stańczykach© Tymoteuszka
2 wiadukty kolejowe wybudowane w latach 1912-1926 nazywane akweduktami Puszczy Rominckiej, gdyż przypominają rzymskie akwedukty z Pont du Gard. Zbudowane są z żelbetonu, najwyższe w Polsce. Pociąi kursowały tędy od 1928 do 1945 roku.

stare piękne© Tymoteuszka

szutrujemy© Tymoteuszka
Zbliżam się do Suwalskiego Parku Krajobrazowego.

niestety, mój Czarny Bocian nie odnalazł ani jednego swojego brata, choć przemierzaliśmy ich szlakiem niejednokrotnie© Tymoteuszka

pora na Hańczę© Tymoteuszka

halo, jest tam kto?© Tymoteuszka

nad najgłębszym jeziorem w Polsce© Tymoteuszka

na Wodziłki© Tymoteuszka

pieknie tu, a zarazem strasznie stromo, na hamulcu© Tymoteuszka

koło molenny staroobrzędowców© Tymoteuszka

informacja© Tymoteuszka
Molenna staroobrzędowców w Wodziłkach to najstarsza świątynia bezpopowców na Suwalszczyźnie, datowana na 1863r.

molenna starobrzędowców© Tymoteuszka

w Wodziłkach, w Suwalskim Parku Krajobrazowym© Tymoteuszka
Suwalski Park zrobił na mnie ogromne wrażenie.
Sporo tutaj ścieżek, piękne widoki, dużo górek, piękne drogi szutrowe, ładne krajobrazy.
Pięknie tutaj. Raj dla rowerzystów, szczególnie którzy nie boją się wspinać pod górki ;).
Chciałabym tutaj kiedyś wrócić i zobaczyć to, czego nie widziałam.

krajobraz© Tymoteuszka

cmentarz ewangelicki gdzieś na szlaku© Tymoteuszka

tablica ogłoszeń Turtul© Tymoteuszka
Zagladam po drodze do Jeleniowa.
Tu stoi zabytkowa drewniana świątynia z rokokowym wyposażeniem, zbudowana w 1878 r.
W wieży kościoła, który jest jedynym tej klasy zabytkiem sakralnej architektury drewnianej na Suwalszczyźnie, znajduje się największa w Polsce kolonia rozrodcza nietoperza - nocka łydkowłosego.

kościół drewniany w Jeleniewie© Tymoteuszka

kościół z drugiej połowy XIX w.© Tymoteuszka
Pora na obiad.

obiad regionalny w Jeleniewie© Tymoteuszka
Opuszczam Suwalski Park Krajobrazowy i kieruję się w stronę Starego Folwarku.
Szczerze mówiąc to każda droga do niego prowadzi :p

tutaj prawdopodobnie zgubiłam licznik© Tymoteuszka
Zgubiłam licznik, gdzie?, nie jestem pewna, jadę spowrotem, do lasu, pod krzyż, gdzie stanęłam, aby spytać się dwóch panów o drogę.
Niestety św. Antoni mi nie pomaga i nie znajduję go.
Myślę co dalej.
Szukam w necie najbliższego sklepu rowerowego, znajduje tego w Suwałkach.
Pędzem niczym poparzona ogniem.
Przecież nie mogę jeździć bez licznika.
Udaję mi się kupić Sigmę, ale uboższą wersję, bez temperatury i prędkości maksymalnej.
Po wizycie w Suwałkach jadę czem prędzej na kwaterę, bo już zimno strasznie.

rozwalająca się stodoła w Leszczewku© Tymoteuszka
Jak do tej pory najpiękniejszy dzień na mojej wyprawie :P i najdłuższy pod względem przejechanych kilometrów - rekordowy :)
Kategoria niezwykłe, podlaskie, solo, Wyprawa Piękny Wschód 2012, drewniane, nad brzegami
- DST 50.00km
- Teren 14.00km
- Czas 02:53
- VAVG 17.34km/h
- VMAX 40.90km/h
- Sprzęt Czarny Bocian
- Aktywność Jazda na rowerze
Piękny Wschód - dzień 3 - spływ kajakowy Czarną Hańczą + rundka na Słupie i do Suwałk
Środa, 29 sierpnia 2012 · dodano: 06.09.2012 | Komentarze 3
Po dniu 1 tutaji 2 tutaj nastał dzień 3.
Dziś razem ze współlokatorami z Gdyni, zamówiliśmy sobie spływ kajakowy Czarną Hańczą. Pobyt na tej ziemi bez spływu tą piękną rzeką byłby nie udany.
Więc pakujemy się w kajaki i płyniemy :)
Spływamy od Wysokiego Mostu do przystani we Frąckach.

kajakiem po Czarnej Hańczy© Tymoteuszka

dzika Czarna Hańcza© Tymoteuszka

czyściutka Czarna Hańcza© Tymoteuszka

szuwarki© Tymoteuszka

Tymoteuszka w kajaku podczas spływu© Tymoteuszka

nawet nieźle mi to idzie© Tymoteuszka

jest pięknie© Tymoteuszka

są i łabędzie© Tymoteuszka

kaczki też© Tymoteuszka

na mecie naszego kajakowania ;), przystań Frącki© Tymoteuszka
Kajaki zacumowane.
Teraz pozostaje nam czekanie na powrotny transport.
Po spływie i po szybkim obiedzie wybrałam się na krótką rundkę, tym razem tam, gdzie nie zdążyłam wczoraj.
W trasę:
Stary Folwark, R11, Gawrych Ruda, Słupie, Wigry, zielony szlak A. Patli, Leśniczówka Gawarzec, Kopalnia Sobolewo, Suwałki (centrum, salezjanie), Krzywe, Leszczewek, Stary Folwark.

no i niech mi nie mówią, że tu gór nie ma :p© Tymoteuszka

klimatyczna chata drewniana© Tymoteuszka

geneza Jeziora Wigry© Tymoteuszka

czyściutka woda w Jeziorze Wigry, tym razem na wysokości Słupie© Tymoteuszka
Wiedziałam, że może mi się to przytrafić, ale, że akurat teraz? ;)
Ufff, strach miałam w oczach - przez chwilę.

czytałam przed wyprawą, że można tu spotkać konie wolnobiegające© Tymoteuszka

no i spotkałam, na początku jak je zobaczyłam, potwornie się przestraszyłam, później już strach minął :) tu ocierały się o parkujące auta :P© Tymoteuszka

co żyje w glinie? sporo takich żyjących glinianych słupów mijałam na swojej drodze każdego dnia© Tymoteuszka
Po drodze zaglądam do Suwałk.

kościół ewangelicki w Suwałkach© Tymoteuszka
Tu doznaje kolejnego szoku.
Na prawie każdej ulicy ścieżka dla rowerów, drogi dojazdowe do Suwałk też usiane ścieżkami DDR, nie to co w Tomaszowie.
Chodniki równiutkie. Owszem są i nierówne odcinki, ale to kropla w morzu.

na głównej ulicy Suwałk© Tymoteuszka

Ratusz Suwalski© Tymoteuszka

parafia w centrum miasta© Tymoteuszka

wnętrze kościoła© Tymoteuszka

z boku© Tymoteuszka

ul. Kościuszki, centrum Suwałk, ulica ta stonowi główny deptak, choć tak naprawdę jeżdżą po niej samochody, trochę dziwnie.© Tymoteuszka

Konkatedra św. Aleksandra w Suwałkach© Tymoteuszka

konkatedra św. Aleksandra w Suwałkach, zbudowana w 1825 r.© Tymoteuszka

Muzeum Okręgowe w Suwałkach© Tymoteuszka
Z Suwałk kieruje się na kwaterę, robi się już ciemnawo i zimno.
Na kwaterze dzielimy się ze współlokatorami przeżyciami z danego dnia.
Pogawędkom nie widać końca, ponieważ jutro jadą do Białegostoku, później do Hajnówki.
Ja zostanę tutaj jeszcze troszkę.
Kategoria niezwykłe, podlaskie, Wyprawa Piękny Wschód 2012, drewniane, nad brzegami, solo, w towarzystwie
- DST 124.00km
- Teren 30.00km
- Czas 06:56
- VAVG 17.88km/h
- VMAX 49.40km/h
- Sprzęt Czarny Bocian
- Aktywność Jazda na rowerze
Piękny Wschód - dzień 2 - północny wschód
Wtorek, 28 sierpnia 2012 · dodano: 06.09.2012 | Komentarze 3
Przede mną drugi dzień na Pięknym Wschodzie. tutaj dzień 1Dziś postanawiam wybrać się w trasę na północny wschód.
Już wcześniej wyrysowałam ją na mapie, teraz czas jej realizacji.
Trasa biegnie przez:
Stary Folwark, Krasnopol, Smolany, Rejsztokiemie, Wojtokiemie, Trakiszki, Puńsk, Trakiszki, Sankury, Litwa, wzdłuż jeziora Galduś, Radziucie, Sejny (klasztor, karczochy sejneńskie, synagoga), Giby - drewniany kościół, Pogorzelec, Wysoki Most, Czerwony Krzyż, Bryzgiel, R11, Gawrych Ruda, zielonym PTTK Wigry, Cichomowizna, Stary Folwark.
Dzisiaj będę jechała różnymi drogami od asfaltu po leśne.
Głównie szlakami rowerowymi, ale nie tylko.
Urlop traktuje jako wypoczynek, a nie jako ściganie się z czasem i prędkościami, także średnia mnie zupełnie nie interesuje, chcę zobaczyć wszystko co będę mijać po drodze, zatrzymywać się w nieskończoność, fotografować wszystko na czym mi się oko zawiesi.
Jestem na urlopie, nie spieszy mi się.

na granicy :)© Tymoteuszka

w strefę nadgraniczną© Tymoteuszka

na terenie kościelnym w Krasnopolu© Tymoteuszka

wnętrze kościoła Krasnopolskiego© Tymoteuszka
Północ Suwalszczyzny to teren pagórkowaty.
Widoki są piękne.
Wiaterek też :)
Na drogi asfaltowe nie narzekam, myślałam, że na wschodzie są gorsze niż w centralnej Polsce, myliłam się.
Owszem są odcinki takie i takie, ale nie jest źle.

Krasnopol© Tymoteuszka
Jestem w kolejnym szoku.
Otóż nikt na mnie trąbi!!!
Samochody wyprzedzają mnie nie na centymetry, ale na metry :)
Często zostaję kulturalnie przepuszczana.

Muzeum Wsi Litewskiej w Puńsku© Tymoteuszka

kościół w Puńsku© Tymoteuszka

wnętrze kościoła w Puńsku© Tymoteuszka

organy© Tymoteuszka

po litewsku?© Tymoteuszka

stara stacja kolejowa w Trakiszkach© Tymoteuszka
Do Trakiszek kursuje pociąg z Warszawy jeśli się nie mylę, i dalej na Litwę.
Ta stacja, to ostatnia stacja w Polsce przed granicą.

chałupinka gdzieś po drodze© Tymoteuszka

jadę za granicę© Tymoteuszka

od jakiegoś czasu mijam miejscowości opisane w dwóch językach, polskim i litewskim© Tymoteuszka
Zupełnie gdzie indziej miałam przekroczyć granicę, ale nadażyła się okazja i ruszam na podbój LItwy ;)

witaj Litwo© Tymoteuszka

gospodarstwo litewskie© Tymoteuszka
Na Litwie nie jestem długo, nie mam mapy, nie wiem za ile kilometrów może być jakaś wieś, oprócz pagórków, drzew i krzaków oraz nierównego asfaltu nie widzę nic.
Także zawracam i jadę dalej pięknym zielonym szlakiem rowerowym po stronie Polski.

szybko wracam do Polski© Tymoteuszka

nie ma jak polskie przygraniczne szutry :)© Tymoteuszka

szlak rowerowy biegnie wzdłóż Jeziora Galaduś, drugi brzeg jeziora to już Litwa© Tymoteuszka

Bazylika w Sejanch© Tymoteuszka

w 1999 r. papież Jan Paweł II odwiedził min. Sejny© Tymoteuszka

kościół w Sejanch pełni funkcję świątyni parafialnej, sanktuarium i kolegiaty© Tymoteuszka

kościół w Sejnach został wybudowany w latach 1610-1619 w stylu późnorenesansowym przez dominikanów© Tymoteuszka

neobarokowe organy zbudowane w roku 1907© Tymoteuszka
Od jakiegoś czasu zrobiłam się głodna, czekałam tylko na jakieś większe miasto po drodze, aby móc bez problemu znaleźć jakąś knajpę z jedzeniem.
Znalazłam na Rynku w Sejnach.

pora na regionalny obiad - kartacze sejneńskie do tego gorąca herbata, pycha© Tymoteuszka
Pychotka.
Ruszam dalej.

Synagoga w Sejnach z 1885 r© Tymoteuszka

kościół św. Anny w Gibach© Tymoteuszka

pierwotnie była to molenna bezpopowców wzniesiona w 1912 r© Tymoteuszka

w latach 1913-1941 obiekt służył jako dom modlitwy staroobrzędowców© Tymoteuszka

wzgórze upamiętniające Obłąwę Augustowską przeprowadzoną w lipcu 1945 r przez oddziały Armi Czerwonejr© Tymoteuszka

Czarna Hańcza© Tymoteuszka
Tutaj zatrzymuję się na dłuższy czas, aby zaobserwować kajakarzy.
W co są ubrani itd., ponieważ jutro i mnie się zachce spływu :)

z mostu w Wysokim Moście na Czarną Hańczę i jeden ze spływów kajakowych© Tymoteuszka

nie zbierać grzybów i nie chodzić, nic nie pisze o rowerzystach, więc jadę© Tymoteuszka

w Czerwonym Krzyżu nad Jeziorem Wigry© Tymoteuszka

tutaj stoczyło się kilka potyczk w czasie II wojny światowej z 45 mieszkańców zabranych do więzień i obozów zginęło 21, w ten spósb wieś przestała istnieć.© Tymoteuszka

szlakom nie widać końca© Tymoteuszka

jedna z kładek na Cichomowiźnie© Tymoteuszka
Z Cichomowizny rzut beretem do Starego Folwarku.
Pojawiam się na gospodarstwie, sprawozdanie dnia ze współlokatorami z Gdyni, szybkie spanie.
Drugi dzień minął szybko, jak to bywa na urlopie.
Było pięknie.
Kategoria niezwykłe, podlaskie, solo, Wyprawa Piękny Wschód 2012, drewniane, nad brzegami
- DST 34.00km
- Teren 17.00km
- Czas 02:11
- VAVG 15.57km/h
- VMAX 35.40km/h
- Sprzęt Czarny Bocian
- Aktywność Jazda na rowerze
Piękny Wschód - dzień 1 - dojazd i rozeznanie w terenie
Poniedziałek, 27 sierpnia 2012 · dodano: 05.09.2012 | Komentarze 7
Nie wiem od czego zacząć, gdyż jeszcze nigdy nie miałam takiej sytuacji, aby opisywać wycieczkę po tylu dniach. Okazuje się, że jest to dość skomplikowane, nie ma jak to robić z dnia na dzień.Zacznę może od początku.
"Wyprawa Piękny Wschód" trwała od 27.08.2012 do 04.09.2012.
Czekałam na nią z utęsknieniem.
Obejmowała obszar głównie północnego Podlasia.
Miejscem wypadowo-bazowym była kwatera agroturystyczna w Starym Folwarku nad Jeziorem Wigry.
Dlaczego wschód? Potrzebuje się na chwilkę zatrzymać, wyciszyć, pobyć sama z dala od ludzi, zgiełku, hałasu.
Pobyć w ciszy, zobaczyć piękno dzikiej przyrody, podziwiać to, co naturalne, stare, brudne i ubogie.
Z domu wyjeżdżam samochodem bardzo wcześnie rano, czeka mnie po drodze przeprawa po naszej ukochanej Warszawie, co jest trudne o każdej porze.
Na kwaterze agroturystycznej jestem koło południa. Zmordowana.
Już teraz dostrzegam to piękno, którego szukam.
Będzie pięknie.
Wprowadzam się dzikim pędem, zjadam co potrzeba i po południu wyruszam w teren.
Postanawiam nie jechać daleko, gdyż za mało czasu i pogoda nie dopisuje - co chwilkę pada deszcz, dlatego ten dzień przeznaczam na rekonesans po okolicy.
I tak sobie jadę tu i tam z kupioną wcześniej mapą Suwalszczyzny 1:100000.
Dziwie się, że jest tak mało dróg asfaltowych.
Za to bardzo dużo szlaków rowerowych i pieszych.
Później dowiaduję się dlaczego tak jest i dlaczego te szlaki narysowane są na mapie w taki a nie inny sposób.

na skrzyżowaniu dróg/szlaków w Starym Folwarku© Tymoteuszka

stary młyn w Starym Folwarku, dziś mieszczą się tutaj pokoje gościnne© Tymoteuszka
Jadę, a zarazem uciekam przed goniącymi mnie czarnymi chmurami, z których zaraz lunie deszcz.
Raz się chowam na starym krzywym, zawalającym się przystanku.
Drugi raz muszę schronić się w śmierdzącej toalecie przy klasztorze w Wigrach.
Mimo tego jest pięknie i będę to jeszcze nie raz powtarzać.

pięknie jest mimo, że uciekam kilka razy przed deszczem© Tymoteuszka

nad Jeziorem Wigry, widok na klasztor w Wigrach© Tymoteuszka
Doznaję szoku, tylu szlaków rowerowych nigdy na oczy nie widziałam.
Szlaki rowerowe prowadzą głównie dróżkami szutrowymi, to co Tymoteuszka lubi najbardziej.

Wigierski Park Narodowy to raj dla rowerzystów© Tymoteuszka

klasztor w Wigrach© Tymoteuszka

nad Wigrami© Tymoteuszka

podczas deszczu i owce nie zmoknął :)© Tymoteuszka

gdzieś na szlaku© Tymoteuszka

Czarna Hańcza z remontowanego mostu w Maćkowej Rudzie© Tymoteuszka
Tutejsze krowy są inne niż na Mazowszu.
Ale też są piękne.

krowa tutejsza pozuje do zdjęcia, nie powiem nawet zgrabnie jej to idzie© Tymoteuszka
Dzień pierwszy, choć ubogi w rowerowanie, uważam za piękny i udany mimo deszczu.
Oj, będzie się działo....ale o tym działaniu troszkę później...
cdn.
Kategoria nad brzegami, podlaskie, Wyprawa Piękny Wschód 2012, niezwykłe, solo
- DST 143.00km
- Sprzęt Reksiu - SPRZEDANY
- Aktywność Jazda na rowerze
VII Piotrkowska Rowerowa Pielgrzymka na Jasną Górę
Sobota, 25 sierpnia 2012 · dodano: 26.08.2012 | Komentarze 3
Tego roku było tak:To trzecia moja rowerowa pielgrzymka z PGR-em :)
Na miejsce startu pielgrzymki dojechałam na dwóch kołach, z Tomaszowa 30 km, przez to nieszczęsne Koło, myślałam, że mnie porwie z siodła, wiatr oczywiście.
Na strat miał się zjawić też Krzara z Częstochowy, który przyjedzie PKP.
Po dotarciu na miejsce startu, dłuuugo przed wyruszeniem - bo krótko po 7.00 na Rycerskiej, postanawiam pojechać w kierunku dworca, poszukać Krzary, by się nie błąkał sam po mieście :)
Ledwo co wyjeżdzam ze Starego Miasta, a Krzara jedzie z przeciwka.
Zawracam. Miłe powitanie (widzimy się pierwszy raz :) ) i jedziemy pojeździć po uliczkach Starego Miasta. Rynek, liczne kościoły, wąskie uliczki, stare więzienie, Sanktuarium - od środka = to wszystko, co zdążyliśmy obejrzeć.
Mamy jeszcze troszkę czasu do startu, jednak po chwili postanawiamy jechać przed kościół, gdzie zgłaszamy swoją obecność i ponosimy opłatę.

to jedziemy :)© Tymoteuszka

zbiórka pielgrzymki© Tymoteuszka
Lekko po 8.00 idziemy na mszę, która rozpoczyna nasze pielgrzymowanie.

pielgrzymkę rozpoczynamy mszą w kościele akademickim w Piotrkowie© Tymoteuszka
Po mszy zbieramy się do kupy i jedziemy do rogatek miasta, gdzie dzielimy się na trzy grupy.

Samochód nr. 2 - padlinowóz ;)© Tymoteuszka
Strasznie dziś piecze, potworny boczno-twarzowy wiatr, nie opuści nas aż do samej Częstochowy, daje nam popalić.

do rogatek miasta eskortowała nas policja, teraz dzielimy się na grupy 25-osobowe, jedziemy w pierwszej :)© Tymoteuszka

za nami szykuje sie już grupa druga© Tymoteuszka

na pierwszym przystanku - w Rozprzy© Tymoteuszka
Spotykam znajomych, dyskusja trwa....

flagi też z nami jadą© Tymoteuszka

czy warto? pewnie że tak :) nad Wartą popijamy z Martą (fot. Krzara)© Tymoteuszka

dojeżdża grupa druga© Tymoteuszka
W Radomsku jest czas na obiad.
Idę z Krzarą do Baru o nazwie Karolinka :), wchodzimy do środka, nie ma gdzie usiąść, to dobrze, znaczy, że jest przemiał i mało prawdopodobne, że coś mi zaszkodzi.
Zawsze na to zwracam uwagę.
Zamawiam schabowego, ziemniaki i surówkę. Do tego przymusowo kawę, bo usypiam, głowa mi pęka, mam nadzieję, że się obudzę.

pod najdłuższą i najcięższą górę na trasie, grupa się rozrywa - Rędziny© Tymoteuszka

kościół w Rędzinach© Tymoteuszka
Jaka radość panuje na przejeździe przez Aleje, nasze dzwonki dzwonią, ludzie się uśmiechają, machają do nas, stwarzamy niecodzienny obrazek.
W większości pielgrzymki wchodzą na Jasną, tylko niektóre wjeżdżają, tak jak my.

dojechaliśmy :), u celu© Tymoteuszka

VII Piotrkowska Rowerowa Pielgrzymka przed szczytem© Tymoteuszka
Przed szkołą, gdzie będziemy nocować, jedni w dwóch salach, drudzy w namiotach, dochodzi do spotkania BS-towiczów, z czego ogromnie się cieszę :) Szkoda, że tak krótko :(.
Na zdjęciu: Anwi, Krzara i ja.

Spotkanie bikestats'owiczów na VII Piotrkowskiej Pielgrzymce Rowerowej© krzara
Nazajutrz planowałam wyjazd wczesno ranny z miasta Częstochowa i jechać w kierunku Tomaszowa. Pojechałam, ale pociągiem.
W ciągu kilku kilometrów, które dzieli szkoła na św. Barbary i dworzec Częstochowa Osobowa, wygladałam jak zmokła kura i nie mówię tutaj o samych butach i skarpetkach.
Już widzę jakbym wyglądała po 100 kilku km, choroba murowana - nie ryzykowałam.

Ciągły częstochowski deszcz pokrzyzował plany na dziś, trezba wsiąść do pociągu i jechać, cóż poradzić.© Tymoteuszka
Kategoria łódzkie, śląskie, w towarzystwie, Pielgrzymka Rowerowa z PGR
- DST 99.50km
- Czas 05:05
- VAVG 19.57km/h
- VMAX 45.80km/h
- Sprzęt Czarny Bocian
- Aktywność Jazda na rowerze
tygodniówka - a od jutra urlopik :)
Piątek, 24 sierpnia 2012 · dodano: 24.08.2012 | Komentarze 0
W różnych warunkach.O różnej porze dnia i wieczora.
W mieście i poza miastem.
Dziś do fryzjera, wreszcie nareszcie :P
url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,311426,zachod.html]

zachód© Tymoteuszka

zachód© Tymoteuszka

Cichy zapada zmrok, idzie już ciemna noc....© Tymoteuszka
Od jutra urlop :) .....
Jutro na Jasną Górę z piotrkowską rowerową pielgrzymką. :) Tak było rok temu
W niedzielę samotny powrót do domu.
Od poniedziałku na Pięknym Wschodzie :)
- DST 149.00km
- Teren 5.00km
- Czas 07:21
- VAVG 20.27km/h
- VMAX 36.50km/h
- Temperatura 32.0°C
- Sprzęt Czarny Bocian
- Aktywność Jazda na rowerze
w niedzielę do Przedborza i na Bazar :)
Niedziela, 19 sierpnia 2012 · dodano: 20.08.2012 | Komentarze 3
Na dziś zapowiadają słońce i nic poza tym.Hip hip hura!!!
Nic i nikt mnie nie zatrzyma.
Padło na Przedbórz.
Daaaaaaaaaaaawno mnie tam nie było.
Chyba ostatni raz na pieszej pielgrzymce na Jasną, czyli ładne 10 lat? temu.
Do Przedborza postanawiam jechać po śladach tomaszowskiej pieszej pielgrzymki.
Nie ukrywam, że całą drogę pamiętam jak przez mgłę, także wspomagam się mapą.
Idąc na pieszo inaczej spostrzegasz to wszystko wokoło Ciebie niż jadąc na rowerze, tymbardziej po tylu latach.
Droga z kilku miejscach zwężona, w remoncie.
Po drodze właśnie sobie uświadamiam, że jadę po nowiutkim asfalcie, zaraz po czym wskakuje na nierówną sfolowaną, pogniecioną nawierzchnię.

witam© Tymoteuszka
Nie tak dawno myślałam o bocianach, że ich dawno nie widziałam.
A tu proszę.

Myślałam już, że żeście odlecieli...© Tymoteuszka

kapliczka św. Walentego© Tymoteuszka
Przed Ręcznem postanawiam skręcić ze szlaku pielgrzymiego, w ten sposób ominę Ręczno, w którym stoi tylko kościół, a jadąc tędy może zobaczę coś więcej?
Jadę w sąsiedztwie Pilicy, tylko że ja jej nie widzę.
Droga wg mapy przebiega tuż koło niej.
Co jest?
Po drodze mijam stado owieczek, pasą się na łące we wsi Łęg Ręczyński.
Nie zważają na mnie wcale, jedna czy dwie wychodzą nawet na jezdnię.

owieczek było mnogo© Tymoteuszka
Z Łęgu przebijam się polną ścieżką do Majkowic, gdzie zatrzymuję się przy ruinach zamku z XVI w.

ruiny zamku w Majkowicach© Tymoteuszka

ruiny z XVI w.© Tymoteuszka
Z Majkowic jadę do Bąkowej Góry, gdzie jest dosłownie rzut beretem.
Ale nie jedzie mi się tak łatwo, gdyż wspinam się co jakiś czas na jakąś górkę.
W Bąkowej Górze postanawiam jechać pod kościół i tam zrobić postój na malutki popas.
Wspinam się pod stroma górę :)
Jest co robić.

w Bąkowej Górze, na górze :)© Tymoteuszka

stąd rozpościera się piękny widok© Tymoteuszka
Jeszcze kilka km i jestem u celu.

Przedbórz :)© Tymoteuszka

jedna z ulic w Przedborzu© Tymoteuszka

kosciół w Przedborzu św. Aleksego z XIV w.© Tymoteuszka

wnętrze kościoła© Tymoteuszka

koło kościoła© Tymoteuszka

zabytkowy Rynek w Przedborzu© Tymoteuszka

gdyby nie ten szyld?© Tymoteuszka

charakterystyczne zabudowania w Przedborzu© Tymoteuszka
Postanawiam nie wracać do Tomaszowa tą samą drogą, bo to byłoby głupie zagranie z mojej strony, a poza tym nie mam najmniejszej ochoty wspinania się poraz kolejny pod te same góry, więc myślę nad przebiegiem drogi powrotnej.
Tzn. już myślałam wcześniej, ale nie dokońca wymyśliłam.
Po drodze chce zaliczyć Piotrków Trybunalski, w celu spotkania się z kolegą organizatorem rowerowej pielgrzymki na Jasną, która już w sobotę, by uiścić opłatę i zapisania Krzary na listę pielgrzymów.
Dziś wypada spotkanie organizacyjne, ale to dopiero o 21.00.
O tej godzinie to ja już dawno będę w pieleszach ;)
Po drodze kontaktuję się z nim.
Okazuje się, że nie muszę być na spotkaniu, bo wszystko wiem (weteranka ;), i wpłacić pieniadze mogę przed startem :)
Dzięki Michał.
Wyznaczyłam sobie drogę na północny zachód i tak przez Masłwoce, Przerąb, Mierzyn, Rozprzę docieram do Piotrkowa, przejeżdżam przez niego szybciutko.

kościół w Przerąbie pw. św. Rozalii, sprzed 1830, 1861r.© Tymoteuszka

stawy© Tymoteuszka

ten widoczek zostawiam z tyłu, szuterkiem do przodu© Tymoteuszka

Sanktuarium w Bęczkowicach pw. Zesłaniem Ducha Swiętego, 1906-12 r.© Tymoteuszka

jest odnawiane© Tymoteuszka

pomiędzy jedną a drugą wsią, przy drodze ustawione są takie kaliczki© Tymoteuszka

kaplica na wodzie na Zalewie Cieszanowickim© Tymoteuszka

Zalew Cieszanowicki© Tymoteuszka

Kościół w Mierzynie pw. św. Mikołaja XV-XX w.© Tymoteuszka
Po drodze trafiłam nawet na Bazar :)

żeby w niedzielę jechać na bazar, Tymoteuszka, coś z tobą nie tak :)© Tymoteuszka

kosciół w Rozprzy© Tymoteuszka
Na stacji sprzedawca się pyta:
To skąd pani jedzie? ;)

na stacji posiłkowanie czas zakończyć© Tymoteuszka
Z Rozprzy jadę śladem piotrkowskiej rowerowej pielgrzymki na i z Jasnej Góry :)
I dalej przez Wolbórz do Tomaszowa.
Gorąco dziś, wiatr rozwiewa włosy pod kaskiem.
Alergia nie daje spokoju i wytchnienia.
Nawet powiedziałabym, że się nasila.
Nie komfortowo jechać z katarem w nosie, muszę co jakiś czas stawać, robi się to upierdliwe.
W domu dostaje atak alergiczny, jest fatalnie, ale na szczęście od tego się nie umiera :), trzeba to przejść, innego wyjścia nie ma.
Ciekawe czy jutro będę miała zakwasy?
Piękny, słoneczny i gorący dzień.
Piękna też była wycieczka.
Kategoria drewniane, łódzkie, nad brzegami, solo
- DST 46.00km
- Czas 02:12
- VAVG 20.91km/h
- VMAX 37.60km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Czarny Bocian
- Aktywność Jazda na rowerze
Z rana i wieczora
Piątek, 17 sierpnia 2012 · dodano: 18.08.2012 | Komentarze 0
Zdjęcia robione z rańca, wieczorem już nie brałam aparatu ze sobą.
pochmurno dzis© Tymoteuszka

przypomina kaktusa, co?© Tymoteuszka
Wieczorem znów przejaśniało i piękne było niebo o zachodzie.
- DST 28.50km
- Czas 01:23
- VAVG 20.60km/h
- VMAX 34.50km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Czarny Bocian
- Aktywność Jazda na rowerze
W siną dal, w siną dal...i pozdrowienia dla pana listonosza :P + zadyma salezjańska na Jasnej :)
Czwartek, 16 sierpnia 2012 · dodano: 16.08.2012 | Komentarze 0
P.S. Dodałam kilka kategorii ;), które będa niedługo użyte :)...tzn. nie w siną, tylko w wiejską dal :)
Po pracy.
Co prawda nie było dziś słońca, ale nie było też deszczu, w przeciwieństwie do wczorajszego, świątecznego dnia.
Jedziem. W nowo dostarczonych rękawkach i nogawkach (softshell) :) Cieplusio mi było, troszkę za ciepło. Ciekawe jakby mi było przy + 12*C? Muszę to sprawdzić.
Pozdrowienia dla pana listonosza.
Tomaszów - Łazisko - Łagiewniki (nie te koło Krakowa, nie) - Kwiatkówka - Chorzęcin - Studzianki - Jadwigów - Kolonia Zawada - Wola Wiaderna - Tomaszów

Dynia© Tymoteuszka

kwiat dyni© Tymoteuszka

duuuużo jabłek po drodze dziś widziałam© Tymoteuszka

stary młyn koło Chorzęcina© Tymoteuszka

otoczenie rzeczki jak malowane© Tymoteuszka

realna widokówka© Tymoteuszka

Wiatrakowe puzle, tym razem zdjecie zrobiłam z rowerem, aby pokazać jaki on jest duży© Tymoteuszka
">Salezjanie na Jasnej